Noc Kupały 2017

Pragniemy poinformować, że tegoroczna Kupała odbędzie się 24 czerwca tj w sobotę, zbiórka godz 17 w stałym miejscu obrzędowym. Osoby zainteresowane uczzestniczeniem w tym wydarzeniu prosimy o kontakt mailowy zerca@o2.pl

kupała20162

Reklamy

Sława Bogom!!!!

Pragniemy poinformować, że na tą chwilę na koncie Watry mamy ponad 36 tyś zł. Zbiórka na budowę Centrum Kultury Słowiańskiej przekroczyła połowę potrzebnych środków na realizację projektu. Wszystkim serdecznie dziękujemy i prosimy o dalsze wsparcie. Wpłacać można na nasze konto lub poprzez zbiórkę na portalu zrzutka.pl

https://zrzutka.pl/9d99a9

https://watranews.wordpress.com/wsparcie-dla-watry/

zapraszamy również na nasz profil na fb

https://www.facebook.com/ckswatra/

ulotkawatra jpg


Jare Gody 2017

Pragniemy poinformować, że tegoroczne Jare Gody będziemy świętować 25 marca, zbiórka o godz 15 w stałym miejscu obrzędowym. Osoby pragnące uczestniczyc w święcie prosimy o kontakt mailowy zerca@o2.pl


Spotkanie watrowe

w najbliższą niedzielę o godz 18 odbędzie się spotkanie watrowe, osoby zainteresowane prosimy o kontaskt mailowy zerca@o2.pl


święto Welesa- Zapusty

Już w najbliższą Sobotę odbędzie się święto Welesa, w tradycyjnym miejscu. Zbiórka o godz 16-30, po obrzędzie tradycyjna biesiada.


Podsumowanie zbiórki funduszy na budowę CKS

W trakcie prowadzonej od połowy Listopada, zeszłego już roku, zbiórki pieniędzy na budowę świątyni słowiańskiej udało nam się zebrać przeszło 24 tyś zł. Jest to 1/3 potrzebnych środków na zrealizowanie celu jakim jest budowa Chramu. Wciąż liczymy na wasze wsparcie i wpłaty darowizn. Za dotychczasowe wsparcie bardzo ale to bardzo Wam dziękujemy. Uzbierana do tej pory kwota pozwoli nam rozpocząć prace budowlane na wiosnę.

https://zrzutka.pl/9d99a9

https://watranews.wordpress.com/wsparcie-dla-watry/


Słowiańskie Budowle o funkcjach sakralnych

Poniższy tekst jest fragmentem książki Słowianie Wiara i Kult

 

Słowiańskie Świątynie

Wraz z rozrostem grodów i zajmowaniu kolejnych przestrzeni na cele mieszkalne i gospodarcze rozwinęła się potrzeba stworzenia miejsc kultu w ośrodkach miejskich. Rozpoczął się styl budowy budynków sakralnych przeznaczonych na cele kultowe. Na przykładzie opisów kronikarskich zobaczymy, jak piękne i funkcjonalne były te “domy Boże”. Najlepiej poświadczone kronikarsko są świątynie na pomorzu i połabszczyźnie.

Szczecin, Wrocław

 

Herbord

„ Były zaś w mieście Szczecinie cztery kąciny, ale jedna będąca między nimi główną, była zbudowana z przedziwną czcią i sztuką, wewnątrz i zewnątrz ozdobiona rzeźbami ze ścian występującymi. Były tam obrazy, ludzi, ptaków i zwierząt dzikich tak dokładnie podług swych właściwości wyrażone, że zdawały się oddychać i żyć, co zaś uważałbym za rzecz niezwykłą, barwy obrazów zewnętrznych przez niepogody śnieżne lub deszczowe sczernić ani zatrzeć się nie dały, tak je przemyślność malarzy od tego zabezpieczyła. Do tej świątyni podług zwyczaju ojców zdobyte bogactwa i broń nieprzyjacielską i wszystko co w walkach morskich lub lądowych zdobywali, znosili jako dziesiątą część zdobyczy. Dzbany także złote i srebrne, których do wróżenia, a możnowładcy ich do biesiad i picia zwykle używali i w dni uroczyste jakby z świętego ukrycia przynosić kazali, tam ustawione były. Rogi też wielkie dzikich wołów, w złoto i drogie kamienie oprawione, do picia urządzone i rogi do grania, miecze i noże, dużo kosztownych a oku miłych przyborów dla ozdoby i zaszczytu bóstw swych przechowywali. A był tam posąg trzygłowy, który na jednym kadłubie trzy głowy mając, nazywał się Trzygłowem… .Trzy zaś inne kąciny mniej zażywały czci i mniej były przyozdobione. Ustawione tam były wewnątrz w krąg siedzenia i stoły, ponieważ zwykli tam byli odprawiać swoje narady i zgromadzenia, bo czy to się napić, czy to się zabawić czy też poważne sprawy załatwić w tych to budowlach w pewnych dniach i porze się schodził.”

z wykopalisk archeologicznym mamy na przykład świątynię wybudowaną w jedenastym wieku we Wrocławiu na Ostrowie Tumskim(1034r w trakcie tak zwanej reakcji pogańskiej, gdy mieszkańcy Polski zbuntowali się przeciwko władzy kościelnej). W centrum Wrocławia archeolodzy odkryli słowiańską świątynię.

Świątynia Pogańska o wymiarach 9 na 4,5 metra .część budowli była zdobiona od wewnątrz dębowymi zaostrzonymi dranicami tworzącymi palisadę. Odnaleziono jedną z takich desek ukrytą pod ziemią(na celowe ukrycie wskazuje fakt ,że wszystkie inne były specjalnie wycięte a ta wyrwana i schowana w całości).

Odnaleziona deska ma swoje odpowiedniki w budowlach kultowych Połabszczyzny ,zwłaszcza w Świątyni w Gross Raden , inne zdobienia ścian wnętrza budynku to plecionka, której resztki również odkryto. Czas powstania budowli datuje się po badaniach dendrochronologicznych na późną jesień 1032 do wczesnej wiosny 1033 roku. W środku Świątyni odkryto również ofiarę zakładzinową pod belką podwalinową była to złożona w ofierze czaszka końska, pod belką odkryto również naczynie ceramiczne. Wewnątrz znaleziono liczne fragmenty tkanin takich jak jedwab, len, wełna. . Odkryte tkaniny przewyższają swoją jakością jak i liczebnością znaleziska w innych wykopach wrocławskich. Cechą szczególną Świątyni są zwłaszcza jedwab i złotogłów (nasuwa się skojarzenie ze Świątynią Świętowita w Arkonie).

Świątynie Rugian Arkona i Cherenza

Komentarze do tak wyczerpujących opisów Słowiańskich Świątyń jak te poniżej są zbędne, dlatego pozostawiamy drogiemu czytelnikowi sam opis, piękna tych miejsc i brutalności w ich niszczeniu.

Saxo Grammatic

„W środku miasta [Arkony] znajdował się plac, na którym stała świątynia drewniana o misternej budowie, wzbudzająca cześć nie tylko wspaniałością nabożeństw, lecz boskością posągu w niej umieszczonego. Zewnętrzny jej obwód dokładną płaskorzeźbą się odznaczał, przedstawiając prostą i niewydoskonaloną sztuką malarską postacie najrozmaitszych rzeczy. Jedno tylko było wejście. Samą świątynię podwójny rząd ogrodzenia otaczał, z których zewnętrzne, ze ścian złożone, dach czerwony pokrywał, wewnętrzne czterema słupami podparte zamiast ścian świeciło czerwonymi zawieszonymi zasłonami z zewnętrznymi ścianami było połączone tylko kilku poprzecznymi tramami. W świątyni stał posąg ogromny, wielkością przewyższający postać ciała ludzkiego, czterema głowami i tyluż karkami wzbudzający zdziwienie, z których dwie w stronę piersi a dwie w stronę pleców zdawały się patrzeć. Zresztą wzrok umieszczonych z przodu czy z tyłu [głów], jedna w prawo, druga w lewo zdawały się zwracać. Brody były podgolone, włosy postrzyżone tak, że widoczny był zamiar artysty, aby przedstawić sposób, w jaki Rugianie pielęgnowali swe głowy. W prawej trzymał róg z rozmaitego kruszcu zrobiony, który kapłan znający się na ofiarach co rok napełniał miodem, aby ze samego stanu napoju mógł wywnioskować o obfitości roku przyszłego. Lewa ręka na boku wsparta tworzyła łuk. Szata dochodząca aż do goleni kończyła się w tym miejscu, w którym, dzięki zastosowaniu rozmaitości drzewa, były połączone z kolanami tak niewidocznie, że miejsce ich spojenia tylko przy bacznej uwadze można było dostrzec. Opodal widziało się uzdę i siodło bóstwa i kilka innych odznak boskości. A podziw dla nich zwiększał się z uwagi na miecz znacznej wielkości, którego pochwa i rękojeść rzucały się w oczy zewnętrznym wyglądem srebra i znakomitej ozdoby rzeźbiarskiej.”

 

Saxo Gramatyk, XIV, 39: „Każdy mężczyzna i każda niewiasta rocznie składali pieniążek na cześć bóstwa jako dar. Odmierzono mu także trzecią część zdobyczy wojennych tak, jak gdyby zostały dokonane pod jego dowództwem. Bóstwo to miało wyznaczonych do służby 300 koni i tyluż jeźdźców na ich służbę odbywających. Wszelki zysk przez nich bronią zdobyty oddawano pod nadzór kapłana, który z tych zdobyczy różnego rodzaj zbierał ozdoby i upiększenie i układał w skrzynie zaopatrzone zamkami; a w tych prócz obfitości i pieniędzy było ułożonych wiele purpurowych tkanin ze starości nadpsutych. Tamże znajdowało się dużo darów publicznych i prywatnych, zebranych przez gorliwe śluby tych, którzy prosili o łaski.”

 

Saxo Gramatyk, XIV, 39: „. Jedynie kapłanowi było wolno zadawać mu obrok i dosiadać go, aby przez częste używanie koń nie stał się pospolity. Na tym koniu, jak wierzono powszechnie na Ranie, Świętowit prowadził bój przeciw wrogom swej świętości. A jako widoczny na to dowód przytaczano to, że ów koń, chociaż w nocnej porze znajdował się w stajni, rano był pokryty potem i błotem, jak gdyby z nocnych wracając ćwiczeń przebiegał wielkie przestrzenie. Wróżenie zaś z konia odbywało się w ten sposób: gdy zamierzali oni przedsięwziąć wojnę przeciw innej krainie, rozkładali słudzy przed świątynią potrójny rząd włóczni skrzyżowanych ze sobą po dwie w każdym rzędzie, które wbijano ostrzem w ziemię; rzędy te były w równej odległości od siebie. Gdy miała być przedsięwzięta wyprawa, kapłan odmówiwszy solenne modły, wyprowadzał ze stajni konia, upiększonego  rzemieniami, by przeszedł przez włócznie. Jeżeli przestąpił ustawione przed nim rzędy najprzód prawą, a nie lewą nogą, przyjmowano to jako pomyślny znak dla prowadzenia wojny; jeżeli lewą chociaż raz tylko przed prawą podniósł, porzucano zamiar najechania owego kraju. Nie prędzej też przepowiadano pewność żeglugi, aż stwierdzono trzy po sobie następujące znaki pomyślnego przejścia. Do innych także zajęć się zabierając, z pierwszego przejścia zwierzęcia brali wróżbę dla swych poczynań. Gdy ta była pomyślna, sprawę chętnie dalej przeprowadzano, gdy niepomyślna, zmieniwszy kierunek, do domu wracali. Był im także dobrze znany zwyczaj losowania; mianowicie trzy kawałki drewna, białe po jednej, czarne po drugiej stronie, rzucali na podołek, zamiast losów, i określali powodzenie białymi a niepowodzenie czarnymi.”

 

„Świątynia była cała wokół przykryta purpurą, która dobrze jaśniała, lecz była tak przegniła od długotrwałego zawieszenia, że nie wytrzymywała dotyku. Wisiały tam również rzadkie rogi dzikich zwierząt, które były godne nie mniejszej uwagi ze względu na swą szczególną naturę, jak ze względu na cześć, jaką im oddawano. Widziano jakiegoś potwora w postaci czarnego zwierza, który wybiegł stamtąd, lecz ten znikł nagle.”

 

„Ten bożek miał ponadto również inne świątynie w różnych miejscach, które nie cieszyły się tak wielkim uznaniem, jak ta w Arkonie. ”

 

Charenza – centralny gród Rugian, miejsce kultu bogów Rugiewita, Porewita i Porenuta, w 1180 stolica księstwa Rugii została przeniesiona z Charenzy do grodu Góra.

 

 

Saxo Grammatic

„Charenza jest ze wszystkich stron otoczona mokradłami i bagnami, i dostęp do niej jest tam tylko jedną drogą poprzez bród, który też jest bagnisty i trudny, a jeżeli ktoś nieostrożnie zejdzie na którąś ze stron, nieuchronnie tonie w nim. Gdy człowiek już przebył to grzęzawisko, wchodziło się na ścieżkę, która pomiędzy bagnem i wałem prowadziła do bramy. ”

„Miasto to było znane z trzech wielce szanowanych świątyń, które były wyposażone z wielkim kunsztem i przepychem. Ten szczególny szacunek, jakimi darzeni byli ich bogowie, sprawił, że stali się obiektem czci nie mniejszej, niż cześć okazywana wspólnemu Bogowi kraju w Arkonie. W czasie pokoju miasto było raczej puste, lecz teraz wypełnione było ludźmi, którzy pobudowali sobie domy, co miały trzy piętra, tak że to najniższe dźwigało piętro środkowe i najwyższe. ”

„Największa ze świątyń miała swe najświętsze miejsce w samym środku, i tak ono jak i sama świątynia miała zasłony zamiast ścian; sufit opierał się tylko na kolumnach. Ludzie Absalona potrzebowali dlatego jedynie zerwać zasłony wokół przedsionka, by się zabrać za te wokół najświętszego miejsca. Gdy zostały one ściągnięte, ukazał się tam posąg z drewna dębowego, przedstawiający boga, którego zwano Rugievitem, i który ze wszech miar przedstawiał sobą wstrętny i ośmieszający wygląd. Mianowicie jaskółki pod jego twarzą zbudowały gniazda i w wielkich ilościach zrzucały odchody po jego piersi. Tak, ten bóg zasłużył niewątpliwie, by jego posąg został tak wstrętnie zapaskudzony przez ptaki. Miał on siedem ludzkich twarzy, zebranych pod wspólnym szczytem głowy; artysta dał mu siedem różnych mieczy, które wisiały w pochwach na jednym pasie, ósmy trzymał on wyciągnięty w prawym ręku; był on tak trwale umocowany żelaznym nitem, że nie szło tego wydostać bez odrąbania ręki, co też i się stało. Był on ponadnaturalnej grubości, i tak wysoki, że Absalon, stojąc na palcach, ledwie mógł dotknąć brody małym toporem, jaki miał zwyczaj trzymać w dłoni. Bóg ten, jak wierzyli, miał moc jak Mars i utrzymywali, że rządził wojną.”

 

„Wojowie z drużyny(Duńczycy), którzy nie zadowolili się jedynie obaleniem go, z jeszcze większym zapałem wzięli się za posąg Porevita, którego czczono w następnej świątyni. Ten miał pięć głów, lecz żadnej broni. Gdy ten był już porąbany, udali się oni do świątyni Porenuta. Ten bożek miał cztery twarze i jedną dodatkową, która umieszczona była na piersiach; lewą ręką trzymał on za ją za czoło, a prawą podtrzymywał jej brodę. Ten padł także pod ciosami toporów służby Absalona. ”

 

Wg relacji kronikarzy, Słowiańszczyzna pełna była świątyń, nie były to pojedyncze przypadki a raczej tendencja zgodna z zagospodarowaniem danego terenu. Poniżej kilka opisów takich szczególnych miejsc.

Thietmar, VI, 25: „Ile okręgów w tym kraju, tyle znajduje się świątyń i tyleż wizerunków bożków doznaje czci od niewiernych, między nimi jednak wspomniany wyżej gród posiada pierwszeństwo. Gdy na wojnę ruszają, zawsze go pozdrawiają; gdy szczęśliwie z niej powracają, czczą go należnymi darami i przez losy oraz przez konia, jak wyżej powiedziano, pilnie badają, jaką ofiarę stosowną winni kapłani złożyć bogom. Niemy gniew

bogów łagodzą ofiary z ludzi i z bydła”,

 

Thietmar, VI, 23: „wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką, w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem. Pierwszy pośród nich nazywa się Swarożyc i szczególnej doznaje czci u wszystkich pogan”

Helmold, I,36: „Stąd też z powodu szczególnej służby bożej w tejże świątyni zajmują pierwsze miejsce w poważaniu i choć sami nakładają jarzmo poddaństwa na innych, sami żadnego jarzma nie znoszą z tego prostego powodu, że trudny jest do nich dostęp ze względu na właściwości miejsca. Zmuszają oni ludy, które podbili mieczem, do opłacania trybutu na rzecz swej świątyni.”

 

Adam z bremy o retrze

„Między nimi w pośrodku, a zarazem najpotężniejsi z nich, są Redarzy. Miastem ich przesławna Retra, siedziba pogaństwa. Zbudowano tam wielką świątynię dla bożków, których głową jest Redigast. Podobizna jego ze złota, łoże z purpury sporządzone. Miasto ma 9 bram, zewsząd otoczone głębokim jeziorem; drewniany most umożliwia przejście, dostępne tylko kapłanom, albo proszącym o wyrocznie.”

 

Tietmar

„Jest w kraju Redarów pewien gród o trójkątnym kształcie i trzech bramach doń wiodących, zwany Radogoszcz, który otacza zewsząd wielka puszcza, ręką tubylców nie tknięta i jak świętość czczona. Dwie bramy tego grodu stoją otworem dla wszystkich wchodzących, trzecia od strony wschodniej jest najmniejsza i wychodzi na ścieżkę, która prowadzi do położonego obok i strasznie wyglądającego jeziora. W grodzie znajduje się tylko jedna świątynia, zbudowana misternie z drzewa i spoczywająca na fundamencie z rogów dzikich zwierząt. Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń – jak można zauważyć, patrząc z bliska – w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem. Pierwszy spośród nich nazywa się Swarożyc i szczególnej doznaje czci u wszystkich pogan. Znajdują się tam również sztandary (stanice), których nigdzie stąd nie zabierają, chyba że są potrzebne na wyprawę wojenną i wówczas niosą je piesi wojownicy. Do strzeżenia tego wszystkiego z należytą pieczołowitością ustanowili tubylcy osobnych kapłanów.”

 

 

Thietmar, VII, 72: „Niszczył i palił świątynie z posągami bożków i oczyścił morze zamieszkałe przez złe duchy wrzuciwszy w nie cztery kamienie pomazane świętym olejem i skropiwszy je wodą święconą.” Jest to opis misji chrystianizacyjnej w Kołobrzegu.

 

Na szczęście ten fascynujący temat uzupełniają dodatkowo prace archeologiczne i znaleziska o jakich możemy przeczytać w opracowania naukowych. Potwierdzają ogrom niektórych przedsięwzięć, które podejmowali nasi Przodkowie. Niektóre z budynków świątynnych są imponujących rozmiarów.

W Gross Raden odkryto w trakcie badań archeologicznych pokaźnych rozmiarów gród słowiański. Grodzisko  znajduje się na półwyspie jeziora Binnen. Na zachodniej stronie grodziska odkryto wyjątkowy budynek o wymiarach 7m/12,5m. Był kilkukrotnie większy niż pozostałe domostwa, a jego narożniki były skierowane zgodnie z podziałem na strony świata. Wewnątrz budynku nie odnaleziono żadnych śladów użytkowania świeckiego czy zamieszkania. Odnaleziono natomiast sześć końskich czaszek i jedną czaszkę byka.

 

Zbudowaną na podobnych założeniach przestrzennych świątynię lub hale kultową odkryto w miejscowości Skarzyn. Odkryto tam hale o wymiarach 12,6/11,4m. Podobnie jak w Gross Raden położoną na uboczu osiedla ze ścieżką prowadzącą do miejsca kultowego.

Potężną halę kultową odkryto w Ralswiek na Rugii. Budynki o charakterze kultowym były wznoszone w kolejnych etapach wraz z podnoszeniem się wody na tym terenie. W związku z niestabilnym gruntem stworzono platformę z torfu, piasku i wzmocnionej plecionką. Platforma ta miała 50cm wysokości, na niej zbudowano budynek o wymiarach 8/11m ustawiony dodatkowo na kamiennym fundamencie. Po zachodniej stronie znajdował się dodatkowy, wzmocniony plecionką podest, wokół którego odkryto wiele szczątków zwierzęcych i ludzkich. W kolejnym okresie osadniczym wraz z podnoszeniem się poziomu wody, powiększono platformę do wymiarów 18/20m a na niej wzniesiono nowy budynek o imponujących wymiarach 9m/18m.

 

O Świątyni W mieście Wolin; Mnich z Prüfeningen, II, 16: „Mianowicie tam, gdzie stała wymieniona kontyna, na skutek wylewów rzeki powstało bagno; ponieważ zewsząd już otaczała ją woda, można się było dostać do owej świątyni z jednej tylko strony przez zbudowany na nim most.” Na terenie Wolina odkryto kilka miejsc kultu słowiańskiego, między innymi na najwyższym wzgórzu przez Władysława Filipowiaka, natrafił on na plac o kształcie kręgu otoczonego jamami, możliwe że po słupach podtrzymujących ściany konstrukcji podobnej do tej z Perynii.

W samym centrum Wolina odkryto szczególny budynek podzielony na dwie części,  pomieszczenia o wymiarach 5m/5m teren wokół świątyni był oddzielony ogrodzeniem drewnianym w kształcie prostokątu. Obok samej świątyni w której odnaleziono wiele małych posążków jednotwarzowych, paciorków, tkanin jedwabnych, znajdowała się stajnia, budynek w którym odkryto resztki nawozu końskiego. Znając opisy praktyk wróżbiarskich Słowian Północnych i Połabskich, można interpretować to jako stajnię konia używanego do wróżb z jego udziałem.

 

Thietmar, VII, 69: „Albowiem tamtejsi mieszkańcy rzadko chodzą do kościoła i nie stoją wcale o odwiedziny ich pasterzy. Własnych, domowych czczą bogów i składają im ofiary w nadziei, iż wielkiej od nich doznają pomocy.” wraz z wyniszczającą, tradycyjny słowiański kult, misją chrystianizacyjną kult oficjalny, wcześniej odprawiany w miejscach do tego przeznaczonych, lub w świątyniach, zszedł do tzw. podziemia. Posążki Bogów słowiańskich zaczęto ustawiać w świętych kątach w swoich domostwach i tam jeszcze długo trwała wiara w Bogów